wtorek, 3 marca 2015

Mój prezent - Atrapa Kominka

Witajcie Kochani Marcowo :-) oj rzadko tu bywam , ostatnio zaniedbałam blogosferę, ale to przez nadmiar pracy, chyba każdy rozumie, odkąd pracuje w domu mam wrażenie, że dobra trwa krótką chwilę i zaraz noc, całowanie synka na dobranoc, praca w nocy i tak w kółko codziennie .... mam wrażenie, że zapadliśmy w jakiś mały krąg który kręci się tak szybko, że już ja za nim nie nadążam.. zdarza się, że wejdę na jakiegoś bloga i chyba każdy tak ma... każdy narzeka na brak czasu... to chyba tak już jest, kiedy stajemy się dorośli pracujemy ciężko, mamy swoje rodziny, dzieci, czas jakoś szybciej upływa, wycieka między palcami, a my łapiemy każdą chwilę by nasycić się nią... 

No ale - w poprzednim poście obiecałam, że Wam pokażę mój prezent urodzinowy ( nie lubię się chwalić ) ale kominek jest tak śliczny i zrobiony ze szczerego serca, że chyba bym sobie nie wybaczyła jakbym go nie pokazała Wam :-) na początku marzył mi się fotel bujany,, biały, drewniany w stylu skandynawskim,, do tego ciepły koc, świeczka i dobra książka... oj rozmarzyłam się ;-) ale na taki fotel jednak trzeba mieć miejsce w domu.A poza tym z atrapą kominka można mieć więcej kombinacji na święta itp. :-)  Ostatnio wyśrodkowałam nasz stół w salonie, bo jakoś szkoda mi go było koło tego barku którego nie było widać i mało się prezentował.. ale do rzeczy... :-) więc pomyślałam sobie któregoś dnia o kominku, a mój mąż ,,pamiętał ''  i jemu jestem wdzięczna i wziął się do pracy- i o to stworzył swojej żonie atrapę kominka <3 powiem Wam, że Go uwielbiam !! znalazłam dla niego miejsce, ale ten barek mi baardzo przeszkadza, nie mam na niego pomysłu , niestety został po wcześniejszych lokatorach teraz nam w ogóle nie pasuje, mam wrażenie, że przyćmiewa cały salon... jego plusem  jest to , że tam pracujemy , malujemy itd... ale kompletnie nie mam pomysłu na niego, a niestety musi z nami jeszcze zostać... - jedynie co mi przychodzi do głowy, to zrobić na samym końcu drzwiczki ala żaluzje drewniane i chociaż kawałek zakryć co się tam znajduje.. oraz pomalować blat na biało-szary.  Dobija mnie tylko myśl, że jest... może wy coś doradzicie? specjalnie uchylam rąbka tego mojego nie fajnego barku przy okazji :-) 

a teraz zapraszam Was do oglądania kominka :-) 



















Ściskam Was ciepło 
Magdalena 

środa, 18 lutego 2015

Stary ,,Nowy'' Zegar

Kochane Moje :-) Witajcie ...  powiedzcie, że czujecie już wiosnę...Pełne słońce, słyszący śpiew ptaków, gadających staruszków na ławce - u mnie dziś tak po południu było ... mimo tego, że było tak okropnie zimno - ( jestem strasznym zmarzluchem) to uśmiech pojawił się na twarzy . Od razu człowiekowi lepiej i chcę się robić więcej i więcej i więcej.. ja tylko chodzę i szukam co by tu nowego zrobić, co by zmienić, co kupić- ojjj wiele by się kupiło staroci itd. gdyby pieniądze spadały z nieba to już dawno bym je nazbierała i wszystko władowała w dom :-) ale powoli... Trzeba POWOLI ( choć ja to w gorącej wodzie kąpana i wszystko bym chciała - ale my to chyba tak mamy i już  ... )uczę się i  proszę o więcej cierpliwości dla siebie .. przydałoby mi się :-) 

Dobra nie piszę już - do sedna ! ;-)  ostatnio obiecałam Wam nowy post o małej przeróbce... dotyczy ona zegara w salonie, podobał nam się ale ta czerwień małych cyferek , ten kolor wokół tarczy wydawał mi się, że gryzie się z szarością,Ale nie byłam do końca pewna tej przemiany, oczywiście Pan M zasugerował pierwszy , cały czas myślami byłam, że tylko paseczek się zrobi czarny wokół tarczy, że to szkoda troszkę,  że tamto.. ,  tak malutko pomalujemy i doszło do tego że pomalowaliśmy cały ! Ku mojemu zdziwieniu kiedy tarcza zrobiła się bialusieńka pomyślałam, że trochę nie naturalnie wygląda, że widać że pomalowana itd... ale zaryzykowaliśmy dalej i poszliśmy na całego .. powiem Wam kochane, że jakoś do końca nie jestem przekonana, może Wy mnie przekonacie bardziej ? wyraźcie swoje zdanie ;-) Zależało nam na dużych cyfrach rzymskich, mogłabym mieć jeszcze większe, ale niestety wtedy by się nie pomieściły, ogółem jak wchodzę do pokoju fajnie rzuca się w oczy jest kontrast i ma coś w sobie ten ,, Nasz zegar" a jakby co-  zawsze można zmienić - nie na nowy ! ale przerobić go... :-) od dłuższego czasu nie lubię wyrzucać rzeczy , wolę zrobić z nich coś ciekawszego nadać im duszy, aby powstało coś innego ,piękniejszego... bo po co od razu kupować nowe.. :-)
Wybaczcie mi tylko, że nie ma zdjęcia całości salonu jak się prezentuje zegar, ale niestety ostatnio miałam urodzinki a Pan M zszykował mi prezent ,,roboczy'' który jest w trakcie pracy oczywiście i jak bym zrobiła zdjęcie całego salonu  to uchyliłabym rąbek tajemnicy a to musi być w następnym poście ;-) dlatego wybaczcie :-)

Tak było :




Do zegara użyliśmy farby do drewna dekoral
warstw 3
cyfry rzymskie to najzwyklejsze naklejki :-)




I już wisi



A przy okazji stworzyłam nową skrzyneczkę na kocyki, podusie jest idealna na te nasze cudeńka
- dostępna na mojej stronie na fb MLOVE



Moja mała wiosna 

Uściski Magdalena 

środa, 11 lutego 2015

Chwila Dla Mnie

O Tak !! to jest chwila dla Mnie ;-) wpadłam tu na krótki momencik, bo muszę po korzystać do woli z chwili dla siebie...ostatnio tyle się dzieje dziecko, firma, malowanie,przerabianie,do tego  sprzątanie, gotowanie, że kiedy siadam późno w nocy padam na cycki :-) nie jestem dobra w organizowaniu sobie czasu... zawsze chce wszystko mieć ogarnięte, chce być w dziesięciu miejscach jednocześnie aby wszystko było pod ,,moją kontrolą'' a tak się w normalnym świecie nie da... 




Moja wada... :-)  - ale dobra myśl na dziś jest taka i na kolejne dni, że kocham to co robię, po prostu... ile chciałabym zrobić, ile marzeń spełnić mam nadzieję, że w tym życiu mi się uda... ta myśl mnie wypełnia każdego dnia- choć na prawdę czasem nie ogarniam, zamiast kawę zalać wrzątkiem zalewam ją mlekiem zimnym, chowam zabawki do lodówki (też się zdarza) i taka idealna pani domu, że śmieję się z siebie i mówię do siebie-  Jak dziecko i tysiąc spraw które mamy, potrafią naszą głowę wyemigrować do innego świata :-) ?? 

                       No cóż czasem i tak mamy ...:-)

A Wam moje Kochane chciałam podziękować :-) tak po prostu podziękować, że zajrzycie do Mnie czasem, zostawicie ogrom ciepłych słów i że Jesteście ... czasem więcej możemy usłyszeć tych dobrych rzeczy od obcych nam ludzi niż od tych co są przy nas....
dziwne ale prawdziwe.. no i dzięki Wam chcę się pisać bloga to najważniejsze:-) już szykuje małą przeróbkę, nie zdradzę czego Plan Jest Taki ze muszę to dziś skończyć razem z Moim M <3 więc wypatrujcie nowy post. Ja wracam do mojej pysznej kawy i ciacha 



Ściskam WAS mocno ! 
Magdalena 

środa, 4 lutego 2015

Dywan dziergany

Jejuu jak ja chcę wiosnę ... chcę słoneczko każdego dnia- chcę więcej energii chcę już ciepła !! wy pewnie też już tęsknicie za wiosną ... ale już mamy luty :-) chciałam Was przywitać lutowo :-) i przy okazji pokazać Wam w czym jestem zakochana :-) otóż chodzi konkretnie o dywany dziergane .. są cudowne w każdym calu prezentują się pięknie w stylach skandynawskich ale nie tylko.. cudownie wyglądają w pokojach dziecięcych - ja zdecydowałam się na pokój dziecięcy oraz salon - zakupiłam je u bardzo uzdolnionej Mamy która pięknie wykonuje prace w tej dziedzinie - zapraszam do niej :

 https://www.facebook.com/zrecznarobotacom?fref=nf 

jej prace, robótki są wykonane idealnie z  dbałością, szczerze polecam u niej zakupy - ja już marzę o poszewce dzierganej która już od dawna skradła moje serce...
chcę Wam zaprezentować dywaniki w naszym domu w wykonaniu Zręcznej roboty - dziękuję bardzo są cudowne <3 

u Bruna planuje kilka zmian które niebawem Wam pokażę :-) 




a tak wygląda nasz salon lutowy 




NASZA ULUBIONA ŚCIANKA RODZINNA 






zasypałam Was troszkę zdjęciami :-) 

Ściskam Magda

piątek, 30 stycznia 2015

Spełnić marzenia....

 Bo jak to w dzisiejszych czasach spełniać swoje marzenia ?? jak dążyć do tego by w końcu człowiek robił to co kocha najbardziej... często nasze marzenia szufladkujemy, są niby gdzieś ukryte mówimy o nich czasem myślimy, przy każdym dmuchnięciu świeczki na urodzinowym torcie pragniemy by się spełniło... ale czy my robimy coś w tym kierunku by je spełnić ? jestem zdania, że nic samo się nie wydarzy, jeśli nie pomożemy naszym marzeniom ... 
zrozumiałam to dzięki mojemu synkowi któremu dzięki niemu uwierzyłam, że wszystko jest możliwe i wszystko możemy jeśli na prawdę tego chcemy ... wracając do swojej pracy zawodowej, z którą chciałam wiązać swoją przyszłość - odmieniło mi się po powrocie do pracy. Powroty są bardzo ciężkie, ale tęskniłam za porannym wstawaniem, wychodzeniem z domu umalowaniem się od samego rana itd itd. Ale coś we mnie pękło... do tej pory sama się zastanawiam co... pewnego dnia stały się rzeczy które pomogły mi utwierdzić się w tym, że nie chce tutaj być, to nie moje miejsce na ziemi.. i zaryzykowałam.. złożyłam wypowiedzenie, weszłam do domu i wzięłam się za malowanie skrzynek, tych skrzynek które pochłaniają mnie bez reszty i które uwielbiam tworzyć... pewnie część z was pomyśli : no wariatka oszalała !! chyba oszalałam ale z innego powodu :-) oszalałam ze szczęścia że mam cholerne szczęście, mając przy sobie faceta który zaakceptował moją decyzje i wspiera mnie do końca, że mam dziecko które kocham nad życie i bez niego nie byłabym teraz tutaj, nie pisałabym bloga.. ukradkiem bym robiła zdjęcia naszych metamorfoz i wrzucała do folderu ,,mieszkanie''  ... a nie o to chyba chodzi w tym życiu... czasem myślę, że z góry nam jest wiele rzeczy zapisanych a my nawet nie mamy pojęcia jak łatwo możemy po te rzeczy sięgnąć... 

chciałabym aby blog się rozwinął, aby firma się rozwinęła dąże do tego... pragnę robić to co kocham... czy wy też tak zaryzykowałyście ? czy pewnego dnia obudziłyście się i powiedziałyście ,,dość'' ! ? jak jest u was z marzeniami ? ja pracując teraz w domu jestem szczęśliwa, przytulam mojego synka do serducha każdego dnia, bawimy się czytamy nie omija mnie nic...   wiem, że pewnego dnia urośnie, będzie dużym chłopcem który zajmie się sobą... ale wtedy ja widzę siebie w wielkim pomieszczeniu przy farbach malowaniu mebli, przerabianiu, szyciu z uśmiechem na twarzy, że mi się udało... 

z wielką nadzieją i wiarą chcę spełniać swoje marzenie- a ty ? 




I TO MOJE UKOCHANE SZCZĘŚCIE 
 ŚCISKAM WAS CIEPŁO.....