wtorek, 19 maja 2015

.... :-)

Dziś nie będzie o nowych zmianach w domu , metamorfozach ani o wnętrzach .. dziś będzie o mnie , o nas .. :-) 

Mam tylko nadzieję , że Was nie zanudzam . Szykują się u Nas wielkie zmiany , zmiany w naszym życiu , nie mogę jeszcze o nich powiedzieć, ale nadejdą. Za tym idą plany, marzenia do zrealizowania i trochę strach . Znacie mnie już z tego , że jeśli w coś naprawdę uwierzę , to dla mnie wszystko jest możliwe, tak było z moją pracą którą porzuciłam na rzecz tego co kocham i mimo tego, że jest ciężko, mimo wielu zwątpień, bo one też są-  chcę się działać i robić to co się kocha . 

Ale jest też ten strach przed nieznanym, strach i myśli co przyniesie kolejny dzień. . Z naszym M mamy zasadę, że żyjemy chwilą, żyjemy tym, co jest dzisiaj nie tym co będzie jutro... korzystamy z chwil, spełniamy nasze marzenia bo wiemy, że w pewnym momencie już i na nie zabraknie czasu i sił.. 
Bo dlaczego nie mogę mieć domku z bali o którym marzę przez całe życie ? dlaczego nie mogę mieć prawdziwego kominka przy którym będziemy spędzać jesienne wieczory ? przezież MOŻEMY , wszystko możemy , jeśli człowiek czegoś naprawdę pragnie, wiem a nawet jestem pewna, że się spełni...  
Czasem nas zatrzymuje coś w naszej głowie, a bo nie damy rady, a bo znów kredyt , kolejny kredyt itd itd, jest nieskończenie wiele tych naszych niepewności, strachu . Ale myślę sobie w duchu- no przecież mamy kredyt , dajemy radę, mamy dziecko , spełniamy się , kochamy, a szczerze życie nas nie rozpieszczało.. więc teraz czego chcieć więcej ? czemu nie mogę płacić takich samych rat mając dom , a nie dusić się w bloku ? 

coraz częsciej myślę o domku , takim gdzieś koło lasku, nie dużym takim naszym spełnionym , takim w którym będziemy się czuć jak na wakacjach :-) takim ciepłym, domowym domku z bali :-) 

i wiecie co ? spełnimy to marzenie , bo na co czekać ? na to jak minie 30 lat i pomyślimy : hmm kurde mogliśmy kupić ten DOM ! lepiej spróbować niż żałować że się nie spróbowało ;-) jestem trochę niepoprawną optymistką , nie wiem czy to wada czy zaleta, ale kurde chce tego życia , chcę spełnić to o czym marzę od dziecka.. i nie wiem czy się uda... nie wiem czy sobie poradzimy, ale wiem , że MIŁOŚĆ i Wiara czynią cuda... takie cuda że HEJ !! 

ściskam WAS!! M.. 



19 komentarzy:

  1. Dokładnie 5 lat temu w mojej głowie kołatały się podobne myśli.
    A może sześć? Juz nie wiem sama... W każdym razie, jak to mawiają Anglicy: Uważaj o czym marzysz, jeszcze się spełni!
    I wiesz co, Kochana?
    Mnie się spełniło! Wszystko, o czym zamarzyłam! Jest cudnie!
    3mam kciuki!!!!!!! Warto!!!!!!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje Ci !! i cieszę się że Ci się udało !! :-) !!! :-))))

      Usuń
  2. No i super! Kto nie próbuje, ten nie spełni swoich marzeń. :))

    OdpowiedzUsuń
  3. 5 lat temu marzyłam o domu, ogródku i dziecku. 2,5 roku mieszkam we własnym domu z ogrodem, od 1,5 roku jestem mamą i szczęsliwą żoną od 5 lat. Mam wiele marzeń i wierzę tak jak ty, że się spełnią- Bo wiara czyni cuda! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana a to najważniejsze !!! :-) być szcześliwym i spełniać swoje marzenia !!! :-) cieszę się, że wszstko Ci się spelniło jak chcialaś ! :-)

      Usuń
  4. Gratuluję decyzji.
    Ja z tych, co to boją się podejmować wyzwania i mam nieodparte wrażenie, że życie mi przez palce ucieka.
    Proszę, napisz mi w komentarzu jaką średnicę ma Wasz okrągły stół w salonie? Przymierzamy się do zakupu takiego stołu i rozważamy wielkość dopasowaną do czterech krzeseł.
    Dziękuję za info.
    Trzymam kciuki za realizację marzeń :-)
    Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;-) kochana nasz stół jest z ikei wymiary Maksymalna długość: 155 cm
      Średnica: 110 cm
      Wysokość: 74 cm
      . jest on rozkładany :-)

      a ja życzę tobie siły i wiary w swoje możliwości :-) pozdrawiam ciepło ! :-)

      Usuń
  5. Kochana powinnaś być mówcą motywacyjnym!!! :)) Znowu trafisz prosto w serce! Oby Ci się spełniły wszystkie Twoje kolorowe marzenia! :*:*

    OdpowiedzUsuń
  6. JuŻ Ci zazdroszczę tego pięknego domku z bali! ;))) Marzenia są po to by je spełniać ....
    POZDRAWIAM WIOSENNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta decyzja rośnie i we mnie, lecz...Opornik oporny.On jest bardzo rozważny...

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto marzyć, tylko do odważnych świat należy :) Też marzyłam o domku i się spełniło, teraz marzę o domku pod miastem, bo ten jest w centrum i bywa to uciążliwe :) pozdrawiam cieplutko aga

    OdpowiedzUsuń
  9. Popieram!!! Trzeba próbować, nie bać się, podejmować rozsądne decyzje, ale nie bać się :-) My tez rozglądamy się za domkiem nad jeziorem, koniec zwlekania :-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzenia się spełniają, więc jestem pewna, że już niedługo będziecie mieszkańcami cudnego , własnego domu :)))
    Trzymam kciuki :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Madziu na tym powinno życie polegać. Marzyc i te marzenia spełniać :) Mamy te marzenia podobne i podobne lęki. Mnie niestety ogranicza pewne zobowiązanie, ale mimo to wierzę, że moje marzenie o agroturystyce się spełni prędzej czy później :) Tobie życzę tego z całego serca- To dopiero będziemy miały o czym czytać :))) całuję ciepło Marzena .

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z tych co marzą ale też mierzą siły na zamiary....kredyt w takich dziwnych czasach to nie dla mnie. 10 lat mieszkałam w domu za miastem ...jak budowałam sytuacja była nadzywyczajna i sprzyjajaca do wzięcia kredytu. Bez problemu spłata , na wszystko było ...wczasy , wyjazdy , dwa samochody ...ale rynek pracy jaki jest każdy widzi...mam własny biznes więc jest ciężko ...mąż który utrzymywał cały dom i zaspokojał pewien poziom życia musiał odeść z pracy . Wszystko się rozsypało. Nie zniosłam dłużej stresu dzisiaj jestem szczęśliwym człowiekiem bez zobowiàzań z jednym autem , ogromnym mieszkaniem i nawet garażem :) Mam plany na przyszłość ale z jednym zastrzeżeniem - za własne pieniàdze. Rozpoczynając budowę miałam 30 lat i myślałam tak jak Ty....mi się nie uda ? żyję chwilą , wszystko musi być dobrze itp.
    Teraz myślę inaczej!
    Ale Tobie życzę wytrwałości w dążeniu do celu ale też chłodnej kalkulacji !

    Pozdrawiam.Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Patrycjo, wiem że życie czasem pisze inne scenariusze, i że nie zawsze jest tak jak chcemy aby było... i jestem tego swiadoma,, ja też nie potrzebuje chaty wywalonej za pół miliona ani dwóch samochodów, nie potzrebuje tego, potrzebuje dom dla siebie i swoich dzieci, teraz płacimy kredyt taki sam jak za dom .. wiec to nam daje do myslenia,,,, i niestety ale bez kredytu w tych czasach się nie da,,, niestety ale nie jesteśmy wstanie z czegos odłożyć zarobić,,, bo sama wiesz jak jest trudno... i jakie jest drogie życie.. i ogólnie to najchetniej w ogóle nie brałabym kredytu na 30 lat, ale juz go mamy i jakos żyjemy, inni maja to szczescie ze moga dorobic sie tego , a niektórzy w ogóle sie tym nie musza martwic,... mam nadzieje cicha ze sie uda... zobaczymy co pokaze czas. :-) może życie pisze inny plan dla nas ? ;-) buziaki !!! ściskam !

      Usuń
  13. A ja wiem co to za zmiany :) i jeszcze raz serdecznie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się Wasze podejście... bardzo podoba ;) Muszę przyznać, że sama mam podobne aczkolwiek odkąd wyszłam za mąż i urodziłam Syna zmienia się ono - wybiegam w przyszłość :) To chyba normalne u matek i żon.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię tu zaglądać choć ostatnio taka dłuuuuuuga cisza. Za dobrze wykonaną robotę nominowałam Cię do LBA, Mam nadzieję, że przyjmiesz zaproszenie do zabawy. Pozdrawiam, Waszti

    http://soverymeandhome.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń